„Było zajefajnie”, czyli jak turyści przegrali z biurem podróży

Safari marzeń czy koszmar z ulicy wiązów Robactwo w pokoju, niski standard wyposażenia, przykre zapachy, monotonne wyżywienie, brak kortu i basenu oraz brak animacji dla dzieci i dorosłych. Lista zarzutów reklamacji była długa i poważna. Poważne były też roszczenia: zwrot połowy ceny za wycieczkę oraz zadośćuczynienie z tytułu zmarnowanego urlopu Więcej…